TEN SAM SYF

TEN NARÓD ZNOWU KRZYCZY DZIŚ
15 LAT I TEN SAM FYF
FRUSTRACJA ZNOWU W LUDZIACH WRZE
BO MIAŁ BYĆ RAJ - JEST NADAL ŹLE

REF:
KREW MNIE ZALEWA, GDY WIDZĘ CO SIĘ DZIEJE
WOKOŁO WSZĘDZIE TO JEBANE BAGNO.
CHUJE, OSZUŚCI, KURWY I ZŁODZIEJE
JAK DŁUGO JESZCZE TO ZNIOSĘ.

OKRĄGŁY STÓŁ ZAPRZEDAŁ NAS
BY NASTAŁ NOWYCH RZADÓW CZAS
LECZ ŚWINIE POWRÓCIŁY DZIŚ
BY TAPLAĆ SIĘ ZNÓW W NASZEJ KRWI.

CZY NADAL PRAGNIESZ GODNIE ŻYĆ?
CZY NADAL WIERZYSZ JESZCZE IM?
JAK MOŻESZ DZISIAJ DUMNIE STAĆ,
GDY SMIEJĄ CI SIĘ PROSTO W TWARZ.

GETTO
Przemoc na ulicach krwawy zbiera plon
Radiowozy na sygnale pędzą poprzez noc.
Krzyki w ciemnej bramie, nie zaglądaj tam
Ona może zaprowadzić cię do piekła bram.

Ref:
Bo tutaj nigdy nie zaznasz litości, to właśnie tutaj króluje strach.
Gdy twoje pięści utorują drogę, wtedy pokażesz ile jesteś wart.

Każda chwila boli, skłania cię do łez
Myśli uwięzione w klatce, jak w koszmarnym śnie.
Śmierdzące podwórko zabryzgane krwią
Jakbyś się nie starał nigdy nie uciekniesz stąd.

To getto wychowuje nas
Tu własnym rytmem płynie czas
Nie licz, że znajdziesz lepszy świat
Jakbyś nie starał się i tak dopadnie cię.

WYBRAŃCY PIEKIEŁ

Gdy blady świt obudzi mnie zacisnę zęby swe,
bo znowu kurwa trzeba wstać w robocie tracić czas.
Lecz w nocy znów zrobimy bal i zadrży całe miasto,
posypie się kamieni grad i wszystkie światła zgasną.

ref:
Biegniemy w zatracenie, bez najmniejszych szans
w pijackim szale rujnując cały świat.
Nienawiść wypełnia nasze pojebane sny
Wybrańcy piekieł to my.
Oi!

Już nasze buty idą w ruch, a pięści sieją zło.
To chaos, władca ulic tych posyła armię swą.
I życie nasze znów ma sens, choć nie ma w nim logiki.
Policja znowu tropi nas, zastawia swoje wnyki.

Nie dali nam szansy aby godnie żyć
Oplata nas pogardy gruba nić
Obudźmy się , ten system zniszczyć czas
Bezmyślna przemoc od dawna drzemie w nas.

POLSCY KIBICE

LOTNISKO CAŁE W BIELI I CZERWIENI
NA FLAGACH ORZEŁ ROZPOŚCIERA SKRZYDŁA SWE
WOKOŁO SŁYCHAĆ CHULIGAŃSKIE ŚPIEWY
WÓDKA I BROWAR STRUMIENIAMI LEJE SIĘ

POLSCY KIBICE JADA NA MISTRZOSTWA ŚWIATA
DRŻY CAŁA EUROPA, BĘDZIE KONIEC ŚWIATA
PIJANA ARMIA OPANOWUJE ŚWIAT
ZEMŚCIMY SIĘ ZA CAŁE 1000 LAT, HEHE

OCHRONA PATRZY NA NAS Z PRZERAŻENIEM
DAWNO ICH KRAJU NIE NAPADŁA TAKA DZICZ
POPŁOCH NA ŚWIECIE WYWOŁUJE NASZE PLEMIE
NAWET BIN LADEN ODPUŚCIŁ SOBIE DZIŚ

RYK NA TRYBUNACH, GDY POLSKA STRZELA GOLA
NASZYCH KIBICÓW NIC NIE ZATRZYMA DZIŚ
W SZALE RADOŚCI WBIEGAJĄ NA MURAWE
TAK JAK POLACY NIE KIBICUJE NIKT.

ZNIENAWIDZENI I DUMNI

NA ROGACH CIEMNYCH ULIC
W ZAUŁKACH MROCZNYCH BRAM
SZUKAJĄC SENSU ŻYCIA
NIE MAMY ŻADNYCH SZANS
STOIMY DUMNIE DZISIAJ
MARTENY ZNACZĄ ŚLAD
NIEWIERNI BUNTOWNICY
ŚWIAT NIENAWIDZI NAS.

ZNIENAWIDZENI I DUMNI
NIE DAMY DŁUŻEJ GNĘBIĆ SIĘ
ZNIENAWIDZENI I DUMNI
SIŁA PŁYNIE Z NASZYCH SERC

W POTOKU CODZIENNOŚCI
ZNÓW PRZEKLINAMY LOS
TONIEMY W NIENAWIŚCI
ZA CAŁE ŻYCIA ZŁO
ZEPCHNIĘCI NA MARGINES
TWORZYMY WŁASNY SWIAT
ŚWIAT POZBAWIONY MARZEŃ
ŚWIAT WEDŁUG NASZYCH PRAW

PŁONĄCA RZECZYWISTOŚĆ
WYPALA MYŚLI DZIŚ
MARZENIA O PRZYSZŁOŚCI
I NASZE CHORE SNY
PŁYNĄCA RZEKA PRAWDY
DAWNO ZMIENIŁA BIEG
WYSYCHA NASZA WIARA
JAK LIŚCIE MARTWYCH DRZEW.

KŁAMCA

Dziś chcesz mi wmówić, że tylko ty dziś racje masz
Gdy stoisz przede mną i pewnie patrzysz w moją twarz.
Urabiasz od nowa to pokolenie tak jak chcesz
Gdy sława przeminie, będą ci nadal z ręki jeść…

TY KŁAMCO!!!

Za forsę swych starych budujesz dziś potęgę tu
Szeleścisz mamoną i pokazujesz siłę znów
Obłuda wypływa z każdym słowem z twoich ust
Kto nie chce ci wierzyć od dziś to twój największy wróg

TY KŁAMCO!!!

Kreujesz dziś siebie na pana wszystkich znanych ci
Kupujesz tych ludzi, bierzesz na własność dusze ich.
Twe tanie oszczerstwa nie robią już wrażenia dziś
Nie będę cię słuchać, gdy znów mi powiesz jak mam żyć.

home :: o zespole :: download (mp3, okładki) :: teksty :: galeria (zdjęcia) :: Księga Gości :: linki